Zeby tak sie stalo Aniu,powinnismy zadac sobie pare pytan?
Co,oznacza,zyc godnie?
Co,oznacza zostawic po sobie slad?
Jak osiagnac te cele?
Pozdrawiam.
Larkin.
Po co ja żyje , chyba po to , aby kiedys umrzec, ale poki co mam rodzine , znajomych , swietnych przyjaciół i to dla nich powinno sie żyć , żeby znowu uslyszec od Kasi "Kala masz w łeb" :P Mam tez Barce , kocham ten klub , zawsze bede za nim , ludzie żyją też po to , aby realizowac swoje cele , spełniać sie , doswiadczac szczescia, miłosci , aby wspierac sie wzajemnie w trudnych chwilach .
Dla każdego chyba najważniejsze jest szczęście, więc żyjemy po to aby być szczęsliwi. Tylko że my sami musimy to szczescie chcieć osiagnąć, bo narzekaniem nic sie nie da zrobic. Mamy tylko jedno życie, niepowtarzalne więc już się z tego powinnismy cieszyc. Jest przecież tyle powodów do radości, tylko, że znowu my sami musimy je "odnaleźć", ale to nie jest trudne. W zyciu powinniśmy realizować swoje idee, wartości i swoje cele. Tylko, że te życie kręci się przeważnie wokół szkoły, pracy i kasy...Zyjemy po to aby kochać, bo miłość nie zmienia się pomimo kłopotów czy upływu lat. Wciąż jest ta sama
_________________ W chwili, gdy poczujesz w sercu miłość i doświadczysz jej głębi, odkryjesz, że dla Ciebie świat już nie jest taki sam, jak był do tej pory
Zgodnie z naszymi wytyczonymi wartościami oraz wyznawanie określonych wartości. Powiniśmi dążyć do wymarzonego, wytyczonego celu aby to w końcu zdobyć. Nie możemy się poddawać kiedy będą chwilowe niepowodzenia. Godne życie polega na realizacji własnych zadań, marzeń.
Larki73n napisał/a:
Co,oznacza zostawic po sobie slad?
Jedni tworzą różne dzieła aby inni kiedyś czytali, analizowali ich utwory. Dla innych śladem są własne dzieci. Dzięki sukcesom możemy dużo zyskać aby inni o nas pamiętali. Ważne aby ten ślad było dobry śladem.
exegi monumentum
Wybudowałem pomnik trwalszy niż ze spiżu../Horacy
Larki73n napisał/a:
Jak osiagnac te cele?
Dążyć to wymarzonego celu całymi ciałem, całą duszą, wszystkimi siłami (:
Według mnie żyjemy m. in. po to, aby zło dobrem zwyciężać. Żyjemy po to, by kochać i być kochanym. Żyjemy po to, by kiedyś znaleźć się po drugiej stronie życia. Żyje się po to, aby nie stracić następnego dnia. Można żyć takim życiem, aby każdą kartę kolejnego dnia zapisać mądrą i piękną treścią.
Znalazłem wiersz.
Po co żyć kiedy się płacze i szlocha?
Po co żyć jeśli się miłością nieodwzajemnioną kocha?
Po co żyć gdy smutek wszędzie panuje?
Po co żyć gdy cierpienie łzy na policzkach maluje?
Po co żyć gdy radości nie ma wkoło?
Po co żyć jeśli w życiu nie jest wesoło?
Po co żyć jeśli nie ma się nikogo?
Po co życ jeśli się nie ma dla kogo?
Żyj z całych sił, i uśmiechaj się do ludzi
bo nie jesteś sam (...)
Dżem - Do kołyski
Nie poddaj się, bierz życie jakim jest
I pomyśl, że na drugie nie masz szans (...)
Myslovitz - Acidland :)
żyjemy w celu takim jak inne zwierzęta. reprodukcji. przetrwania, by gatunek ludzki miał się dobrze.
jestem realistą i to w skrajnym tego znaczeniu. dla niektórych to może brzmieć jakby wszystko poza tym nie miało sensu, tylko przeżycie.
a nie jest tak? w sytuacjach zagrożenia każdy jest w stanie poświęcić własne wygody dla przeżycia. a gdy wchodzi w to przeżycie potomka - tym bardziej z własnego żywota.
po co zatem buduje sie te budowle? po co wieżowce, ściganie się "kto ma wyższy"? to pochodna "kto ma większego". a w potocznym znaczeniu ten, który ma większego dalej sięgnie i będzie najprawdopodobniejszym ojcem
podobna zasada miała się przy zimnej wojnie. po co te wyścigi z bombami nuklearnymi, z lotami na księżyce? BY UDOWODNIĆ SWOJĄ WYŻSZOŚĆ.
a miłość, spytacie? słyszeliście, by ktokolwiek poza ludzmi przeżywał miłość? ja nie, może było gdzieś takie badanie, ja nie znam. wierność? wiele zwierząt też ją posiada z prostego względu: potomstwo ma większą szansę na prawidłowy rozwój i przeżycie.
sztuka? dla mnie to pochodna abstrakcyjnego myślenia, które do jednych dociera, do innych nie.
___________________________
więc po co żyjemy?
szczerze mówiąc też sobie zadawałem to pytanie.
bo sama "miłość" nie wystarczy, by żyć. niektórym się tak zdaje, że bez tego nie potrafią funckjonować. uczucie miłości wydziela w czlowieku dużo hormonu szczęścia - serotoniny. dzięki temu ludzie czują się szczęśliwi. więc najprawdopodobniej, logicznie rzecz biorąc, tym ludziom po prostu tego brakuje, sami nie są w stanie wytworzyć odpowiedniej tego ilości (jak np ja). a miłość jest tylko narzędziem.
samo przeżycie też nie wiem po co jest. niby progres, doskonalenie, ale ciągle się zastanawiam PO CO? jaki jest tego cel, by ludzie sie tłukli, ewoluowali ze skrajnych kretynów, którzy ledwie sobie z kamieniem dają radę po kolesi, którzy wykorzystują Predatory do niszczenia innych kolesi.
wszyscy dążą teraz do szczęścia, wszędzie widzę te uśmiechnięte ryje, czuję się tym terroryzowany. co ten uśmiech da? patrzę poniżej...
reklama.
już wiem po co.
poza tym - każdy z nas, bez wyjątku jest tu trybikiem w machinie. moderator, admin, user, obserwator. wiekszość z nas nic nie znaczy, jest tylko pozytecznym idiotą. masą pracowniczą. zostaje nam zatem karmienie się tylko miłością i domysłami "po co żyjemy".
Po co my żyjemy? Po to żeby coś po sobie zostawić, jakąś cząstkę , która będzie informować, że tu kiedyś żyliśmy. Nie znana jest nam ani data śmierci ani godzina kiedy nas zabraknie. Cieszmy się życiem, bo jest takie krótkie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum