Maseczka na twarzy, wałki na głowie.. Jedni mówią, że taki obraz siebie nie należy pokazywać swojemu partnerowi. Do tego powinniśmy zachować pewną intymność w związku, tajemniczą.
Gdzie przebiega granica intymności w związku waszym zdaniem?
Hm, no niby nie powinno się pokazywać wielu rzeczy. Ostatnio wyskoczyłam z maseczką na twarzy przed Łukaszem, trochę się pośmiał ale jakos sie opanował :P osobiście jakos nie zwracam uwagi na to, czy mam maseczkę, czy cokolwiek innego, wiem, że mu i tak sie podobam :P staram sie jednak nie .... hm że tak powiem bekać przy nim :D ogólnie unikam tego co niekulturalne :P ale tak, to sie nie przejmuję hehe
_________________ Piękno kobiety jest formą władzy!
granica intymności... hm jak by to ująć zależy jaki jest nasz związek wiadomo że na początku znajomości jest zawsze inaczej, niż później.Jeśli się kochamy i jesteśmy ze sobą bardzo długo, ufamy sobie to żadnych granic nie powinno być. Wtedy miłość jest prawdziwa i szczera a przede wszystkim nieograniczona. :)
myślę, że można to trochę połączyć z granicą dobrego smaku, bo nie uważam, żeby bekanie, czy pierdzenie przy ukochanym mogło należeć do fajnych, intymnych przeżyć.
ale wiadomo, że jak się w kimś zakochanym, to pewne rzeczy nie odgrywają już takiej roli (bo przecież w małżeństwie, czy partnerstwie zdarzają się takie rzeczy jak choroby, wysypki, niestrawności itd. i nie można tego traktować jako czegoś, co ujmuje nam godności). dla mnie, jak dziewczyna wstydzi się przed swoim chłopakiem np. tego, że nie ma w danej chwili makijażu... to coś jest z nią bardzo nie tak (:
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum