Każdy narzeka (przede wszystkim rodzina), że jem za mało ale sądzę iż wystarczająco.
Ostatnio stałam się bardzo przewrażliwiona na punkcie swojej wagi, że mogę zacząć tyć.
Rano zawsze kanapka czy tak pół bułki, w szkole coś podjadam i zawsze popijam Kubusiem, w domu obiad i kolacja.
Niby są te posiłki, mniej więcej regularnie aczkolwiek rzekomo mało jem.
Jem w zależności od potrzeby czasami duzo a czasami mało.... zazwyczaj nie jadam śniadań obiad najczęsciej jem(chyba ze sama gotuje to nie) a kolacje jak mi sie chce.. Moje posiłki sa nieregularne wystarczaj mi do życia...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum